czwartek, 25 kwietnia 2013

Wreszcie ukończony :)

Wspominałam jakiś czas temu o komplecie ślubnym, na który brakło mi sznurka. Sznurek dokupiłam, ale musiałam jeszcze ten brzoskwiniowy komplet ukończyć oraz drobiazgi dla przyjaciółki i strasznie się odwlekło to dokańczanie. Ale udało się, przebrnęłam przez to i mam ślubny komplet w kolorze czystej bieli z odrobinką beżu i z zadymionym koralikiem:







wtorek, 23 kwietnia 2013

na ten jedyny dzień :>

Miałam właśnie okazję wykonać pierwszy raz na zamówienie komplecik ślubny :>. Pani poprosiła o malutkie kolczyki i delikatną bransoletkę w kolorze biało-kremowym z brzoskwiniowymi perłami Swarovskiego. Zabrałam się do pracy z prawdziwą przyjemnością!

A oto efekt:







A w prezencie ode mnie dorobiłam bransoletkę na co dzień, która przypominałaby dzień ślubu. Dlatego bransoletka z perłą taką samą jak w komplecie w formie przywieszki:


sobota, 20 kwietnia 2013

znowu szukanie nowej formy

Podobno z blogspota ma zniknąć funkcja obserwatorów, dlatego zapraszam do dodawania mnie do kręgó znajomych na Google+.


A jeśli chodzi o moją pracę ostatnio...
Przyjaciółka poprosiła o wijącą się bransoletkę ale w "słitaśnych" kolorach błękitu i różu. Powstało takie oto coś:


A prócz tego zażyczył sobie kolczyki, które już robiłam. Miałam więc szansę zrobić stary wzór z większym doświadczeniem i z innych produktów:



A w międzyczasie jeszcze sobie uszyłam dwie małe pary:

A jutro mam nadzieję skończę komplet ślubny dla pewnej Pani, która w maju ma ślub. Komplecik skromny i delikatny, ale ładny :>.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

duże zaległości

Miałam szalony tydzień, bo zdzierałam tapetę w mieszkanku, który z mężem kupiliśmy :>. Remont zaczął się pełną parą i na nic innego nie było czasu :/ Ale w tym tygodniu nie ma mi kto pilnować Antosia, więc będę znowu siedzieć w domku to nadrobię.
Wreszcie zrobiłam też zdjęcia kilku rzeczy leżących u mnie od jakiegoś czasu.

Na początek kolczyki komunijne. Zaczął się już sezon, więc i ja coś od siebie postanowiłam zaproponować. Na razie dwie pary: biała i biało-niebieska. Obie na sztyftach, obie bardzo filigranowe:



Powstała też bransoleta z ceramicznym środkiem:



A w międzyczasie zrobiłam etui na smartfona dla mojej przyjaciółki. Ale to bez sutaszu- filc i troszkę Toho.





czwartek, 4 kwietnia 2013

robiłam dla siebie...

Miałam iść na pewną imprezę w chabrowej sukience i postanowiłam zrobić dla siebie kolczyki. Ostatecznie na imprezie mnie nie było, ale kolczyki pozostały. Do wykonania zostały użyte szare i chabrowe sznurki Pega, kryształy Swarovskiego oraz ćwieki i kolce. I szare oraz granatowe Toho też się gdzieś pojawiły ;p

A teraz robię spory komplet ślubny. I brakło mi sznurka... Wiedziałam od początku, że mi nie wystarczy sznurka na bransoletę, ale miało być na styk do kolczyków chociaż. Niestety część kolczyka nie wyszła- trzeba było spruć i teraz już mi brakło do wykończenia jednego ;p No i teraz muszą sobie poczekać do przyszłego tygodnia kiedy dostanę przesyłkę, ech ;p
A w planach mam jakieś niewielkie kolczyki komunijne. W końcu to już sezon się zaczyna :).

niedziela, 24 marca 2013

małe kolczyki

Uczę się tworzyć dwustronne prace, co nie jest proste, a w międzyczasie powstały takie nieduże kolczyki w kolorze kremowym z metalizowanym niebieskim sznurkiem.

A tyle na razie powstało z tych dwustronnych prób:



To dopiero początki i szłam na żywioł, bez projektu. Teraz jak trochę załapałam jak to się robi to będę może częściej próbować tego. Chociaż to trochę trudne :/ ;p

niedziela, 17 marca 2013

po tęczaku czas na cztery pory roku :>

Jak wiadomo sutaszowy naszyjnik zrobiony na WOŚP osiągnął ogromny sukces. Podekscytowane nim wszystkie chciałyśmy od razu zwojować świat kolejnymi projektami. Tym razem to Marta Zaremba była prowodyrem całego przedsięwzięcia. Założyła na FB grupę Sutaszystek, do której zapisały się dziewczyny chętne do brania udziału w kolejnych akcjach charytatywnych. Prywatnie wzięłam już udział w jednej akcji charytatywnej (dwie nadal czekają na ruszenie aukcji- bo biżuteria już od tygodni gotowa ;p), do Tęczaka przyłączyłam się z ogromną radością, więc zapisałam się czym prędzej do grupy :D
Pierwszy wspólny projekt nowej grupy zostanie zlicytowany, by pomóc Mary (baaardzo zdolna dziewczyna!).
Długo trwały rozmowy na temat naszego wspólnego dzieła. Miała być rama do obrazu, potem lustro... Ale w końcu stanęło na kolejnym naszyjniku.
Ze względu na sporą ilość osób chętnych do wzięcia udziału w akcji (ponad 90) nie mógł jednak powstać jeden naszyjnik (elementów jest zbyt wiele ;p), dlatego powstaną 4! Każdy zainspirowany jedną z pór roku. Wszystko już jest gotowe, była już sesja zdjęciowa, została tylko ich profesjonalna obróbka i będzie finał całej akcji.
Dla ciekawych szczegółów wysyłam na bloga sutaszystek TUTAJ, a już wkrótce u mnie również zdjęcia naszyjników :D


A zapomniałam napisać co dałam od siebie;p I tym razem do mnie należą dwa elementy- różowy i beżowy: